mindr.
Wiosna idzie
Słoneczny początek marca. /me wyciąga Ki na spacer; po chwili piętro niżej rozlega się trzask zamykanych drzwi kamienicy. Ki trzasku nie słyszy.
Ki: Chyba idzie ocieplenie.
Ja: Nie, to sąsiad z dołu.
Zadziwiona mina Ki. Śmiech obopólny. Kurtyna.
O bielskiej scenie tanecznej.
K: Dlaczego większość tańczących salsę i tango [w B-B] to informatycy?
D: Bo dobrze czują bity.
K: Nigdzie nie pójdziesz, zapomnij o chodzeniu z kolegami na piwo!
D: Po moim trupie!
K: Jak wolisz...